Patrząc na wyniki oglądalności transmisji rozmaitych zawodów sportowych można stwierdzić, że sporty zimowe cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Na pierwszym miejscu plasuje się oczywiście piłka nożna. Jednak zaraz za nią znajduje się szereg dyscyplin zimowych. Oglądanie meczy piłkarskich jest dla przeciętnego faceta niemal obowiązkiem – nawet jeśli nieszczególnie zna się na piłce i drużynach, to jednak jego męska duma nakazuje mu kupić piwo, orzeszki i włączyć transmisję (choćby po to, by było następnego dnia o czym pogadać z kumplami w pracy). Wydaje się jednak, że dyscypliny zimowe ludzie oglądają z prawdziwą, nieudawaną pasją. Po części wynika to zapewne z tego, że z Polski „wyszło” kilku wybitnych sportowców w takich dyscyplinach. Jednak Polacy bardzo chętni oglądają również zawody free ski, a przecież jak dotąd nie pojawiło się jeszcze żadne trofeum czy choćby wzmianka o sukcesie Polaka. Możliwe, że na rzecz sportów zimowych przemawia fakt, iż faktycznie są one emocjonujące. Przecież gdy patrzyło się na to, jak Adam Małysz zasiadał na belce startowej lub jak rywalki depczą Justynie po piętach (czy może raczej po nartach), to serce samo z siebie zaczyna szybciej bić. W innych dyscyplinach jakoś trudno o takie emocje.
Podobne:

Styczeń 19th, 2012
kasia
Posted in