Spacyfikowane oburzenie

weneckie maski

Od wczoraj wiadomo już na pewno, że jutro, czyli 26 stycznia w Japonii przedstawiciel Rzeczypospolitej Polskiej podpisze wciąż budzący wiele wątpliwości dokument ACTA. Oburzenie internautów przerodziło się w coś w rodzaju frustracji. Z zapowiadanej rewolucji nic już raczej nie będzie. Wciąż jednak niektórzy nie dają za wygraną. Dziś miała odbyć się manifestacja przeciwników ACTA pod pałacem prezydenckim. Pojawiły się jednak informacje, że wiec nie dojdzie do skutku i najprawdopodobniej zostanie przełożony na piątek. Jednak jak podają media powołując się na źródła w prezydium miasta stołecznego, wciąż jeszcze nie wpłynęły odpowiednie dokumenty. Można się zatem spodziewać, że albo manifestacja się w ogóle nie odbędzie, albo – jak przystało na prawdziwą rewolucję – odbędzie się bez rejestrowania przez władze. Widać natomiast, że entuzjazm i chęć czynnej walki wygasa. Część przeciwników ACTA obrała zatem nową taktykę – wzięli się za tych artystów (lub jak kto woli: „artystów”), którzy otwarcie popierają ten dokument. Dostało się między innymi jednemu z „dinozaurów” polskiej sceny muzycznej, który w zamierzchłych czasach współtworzył grupę Perfect. Ponoć część z nich lobbuje na rzecz tego, by usunąć z Internetu jakiekolwiek wzmianki o rzeczonej personie, a niektórzy nawet chcą zgłosić się do firm pokroju depozycjonowanie Poznań by pokazać mu jak może wyglądać rzeczywistość w Internecie po ratyfikowaniu dokumentu. To zapewne także tylko szumne zapowiedzi. Gwiazd popierających ACTA nie brakuje i nie sposób na dłuższą metę prowadzić tej „walki”.

Podobne:

  1. Ceny za paliwo idą w górę, a aut na ulicach nie ubywa
  2. Polskie drogi i alufelgi
  3. Miasto
  4. Wspomnień czar(?)
  5. Działaj w sieci
Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.